Bycie zuchem to nie tylko jest zabawa..

W życiu każdego człowieka nadchodzi czas,gdy coś się kończy, a coś – zaczyna. Skończył się rok szkolny. Nadeszły wakacje. A co za nimi idzie ? – Obozy, wyjazdy, spanie do późna. Jednak nie kończy się nasza przygoda. Przygoda Małych Apaczów dopiero się zaczyna!

Miniony rok harcerski był długą i pełną niesamowitych wrażeń przygodą w drodze ku zdobyciu nowych umiejętności , nabycia wiedzy,którą wykorzystamy w przyszłości a także zapoznanie się z wartościami , które są najważniejsze. Nasza wędrówka podzieliła się na trzy okresy. Trzy cykle sprawnościowe. Trzy zupełnie różne historie.

Pierwsza bajka. Pierwsze trzy miesiące naszej podróży.

Rok harcerski zaczęliśmy z przytupem. Nabór- nowe zuchy,nowa kadra. Wszystko się zmieniło – choć nie do końca. Naszą podróż zaczęliśmy od cyklu sprawnościowego KOSMONAUTA. Podróżowaliśmy po planetach zapoznając się kolejno z Prawem Zucha. Dzisiaj już wiemy,że odwaga ma różne oblicza, a kłamstwo ma krótkie nogi. Jednak bycie zuchem to nie tylko jest zabawa- to także służba Bogu i Ojczyźnie – to podróż do Strzelec w celu powiatowych obchodów Dnia Niepodległości. To także dawanie dobra innym i dzielenie się z nimi szczęściem jak na przykład dzielenie się opłatkiem przy szczepowym wigilijnym stole, a także wspieranie finansowe naszej gromady poprzez aukcję bożonarodzeniowych kartek.  Ta przygoda pozwoliła nam się zjednoczyć- starsze zuchy, młodsze zuchy, druhna drużynowa i jej wspaniali przyboczni,a także nasza nowa mama- druhna Ania. Nauczyliśmy się pomagać sobie wzajemnie i współpracować. Nowy rok harcerski to także nowe szóstki ( Promyczki, Orle Pióra i Tańczące Chmurki ) i nowe sprawności- nie tylko te grupowe,a także te indywidualne. W ciągu pierwszych trzech miesięcy nauczyliśmy się wartości jakimi są : PRZYJAŹŃ, WSPÓŁPRACA, a także SŁUŻBA.

Druga bajka. Drugie trzy miesiące naszej dalszej podróży.

Po przerwie świątecznej przyszedł czas na kolejny etap naszej podróży – z najedzonymi brzuszkami i plecakami pełnymi słodyczy i prezentów wsiedliśmy w pociąg i ruszyliśmy w podróż dookoła świata. Tym razem zajęliśmy się cyklem PODRÓŻNIK PO.. ŚWIECIE! Wyprawa była długa. Podróżowaliśmy z kontynentu na kontynent. Poznaliśmy historię wielu państw- od starożytnej kultury indiańskiej u Wybrzeży Ameryk, przez Afrykę aż po Europę. Zwiedziliśmy m.in. Słowację, Egipt, Dziki Zachód, Kraj Kwitnącej Wiśni jakim jest Japonia, a także państwa skandynawskie. W tej historii czekało nas wiele niespodzianek – spotkanie z leśniczym, zabawy origami ,a nawet tworzenie własnych instrumentów. Zaznaliśmy skrawek historii i kultury różnych państw, obszarów i kontynentów.  Umiemy się zaopiekować zwierzątkami i wiemy jak należy je wspierać zwłaszcza w te chłodne dni. Te trzy miesiące były zdecydowanie nie tylko  ciężkie dla nas ,ale również dla naszej drużynowej Jessi, która wyruszyła w osobną podróż na Kurs Drużynowych Zuchowych HOCKI-KLOCKI. Dzisiaj jest prawdziwym zuchowcem. Jej historia dopiero się zaczyna. Trzymamy za Druhnę kciuki i życzymy dalszych sukcesów.  Doskonale już wiemy,że bycie zuchem choć wiele imion ma ,to tak naprawdę najważniejsze to: ROZWÓJ, KULTURA i PODRÓŻ.

Trzecia bajka. Ostatnie trzy miesiące naszej podróży…

Nadeszła wiosna, a wraz z nią zastrzyk energii i wielu nowych pomysłów i nowych  WIELKICH WYZWAŃ dla MAŁYCH – choć niekoniecznie wzrostem- APACZÓW. Wraz z nowymi promieniami słońca, nastały nowe etapy naszej podróży. Tym razem była to podróż po miano INDIANINA/INDIANKI. Mimo wielu przerw od szkoły, nasza kochana kadra nie odpuściła nam zbiórek . Spotykaliśmy się regularnie  i choć – czasem słońce,czasem deszcz – nie rozpuściliśmy się  (mimo,że jesteśmy naprawdę słodcy) i chętnie pomagaliśmy sobie i innym. Ta historia nauczyła nas przede wszystkim tego ,co znaczy być kimś innym. Co to różnorodność, wyjątkowość i odmienność. Potrafimy żyć ze sobą w zgodzie,  nawet wtedy,jeśli coś idzie nam nie po myśli. Godnie reprezentowaliśmy naszą gromadę na obchodach Dnia 3 Maja.. Po służbie i zbiórkach przyszedł czas na zabawę z nutką historii. 25-26 maja choć wielu z Was kojarzy się z weekendem i Dniem Matki, dla nas nie było on zwykły. Już po raz 5 wzięliśmy udział w rajdzie Zuchowym TUPTUŚ- Stumilowy Las na Stulecie ZHP. Ta podróż nauczyła nas,że inny nie znaczy gorszy ,a każda historia ma swoje początki. I choć historia jest rozległa wszyscy już wiemy,że dokładnie 100 lat temu nasza dzielna Polska odzyskała Niepodległość.  Prócz służby jaką pełniliśmy 3 Maja, wzięliśmy również udział w akcji CICHY BOHATER. To właśnie dzięki niej poznaliśmy czym tak naprawdę jest odmienność i że nie jest ona niczym złym. Uczestniczyliśmy w zbiórce, prowadzonej przez Panią Anetą Kardacką o tym jak wygląda niepełnosprawność i jak się z nią obchodzić. Następnie odwiedziliśmy dzieci i młodzież  niepełnosprawną w Ośrodku Rehabilitacyjno- Edukacyjno – Wychowawczym w Drezdenku. Tam poznaliśmy wiele dzieci,które tak jak my mają marzenia i chęć podróżowania. Mimo odmienności i niewielkim różnicom zaprzyjaźniliśmy się z nimi i dzisiaj wiemy,że wszyscy jesteśmy inni. A inny znaczy wyjątkowy.  ta historia nauczyła nas,że zuch jest wyjątkowy,a wartości które poznaliśmy,to :  TOLERANCJA, WYJĄTKOWOŚĆ  i HISTORIA.I choć każda podróż dobiega końca -a nasza zakończona została uroczystym ( a przy okazji smacznym) ogniskiem ,podchodami i Wspólnym Kręgiem – to i tak wiemy, że to wcale nie jest koniec. To dopiero początek naszej podróży. Teraz  tylko chwilkę zregenerujemy nasze siły i już wkrótce znów o nas usłyszycie!

CZUJ!

Zuchy z 49. DGZ  ,, MALI APACZE ”

 

 

Napisane przez:

sam. Jessika Gulajew
drużynowa 49 Drezdeneckiej Gromady Zuchowej "Mali Apacze"

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany logged in by dodać posta.

Powrót na górę

Login

Register| Forgot Password?

Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow