Wigilia szczepu “Czarna Jedynka”

Członkowie szczepu od dawna nie mogli doczekać się tego wydarzenia, wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na wspólne świętowanie.

I w końcu nastał ten czas! Każda drużyna wzięła pod pachę kilka wigilijnych potraw i popędziła do spichlerza, gdzie czekał już pwd. Marcin Proszowski (nasz komendant szczepu) z pięknie ustrojoną salą. Ten wieczór zapowiadał się magicznie.

Już po chwili stoły załamywały się od masy pierogów i uszek , stosu krokietów, rozmaitych sałatek itp.

Nasze spotkanie rozpoczęło się apelem prowadzonym przez odkr. Antoniego Świrepo (zastępcę komendanta szczepu). Chwilę później, zgodnie z tradycją, phm. Mariusz Groblica (komendant hufca, który wizytował zbiórkę wraz z członkiem KH ds. pracy z kadrą dh. phm. Edytą Pielużek) odczytał fragment Pisma świętego. Nadszedł czas na życzenia opłatkowe: najpierw oficjalne od całej komendy szczepu, a następnie te najważniejsze – osobiste. Następnie wszyscy harcerze zasiedli wspólnie przy wigilijnym stole.

Oczywiście wigilia nie mogla obyć się bez występów artystycznych – sam. Paulina Janas poprowadziła konkurs jasełkowy. Każda drużyna przygotowała i zaprezentowała swoje przedstawienie. Przerwy pomiędzy występami umilał kolędami nasz szczepowy zespół. Rywalizacje zwyciężyła piosenka przygotowana przez 8 SDH “Luna”.

Po jedzeniu i zabawie zasiedliśmy do wspólnego kręgu przy Betlejemskim Świetle Pokoju. Pozwoliło to nam wszystkim się wyciszyć i opowiedzieć o roku 2016 oraz o planach na rok 2017. Niestety zbliżał się czas zakończenia naszej szczepowej imprezy.

Obrzędowa iskierka (tym razem w postaci Światła Pokoju) powędrowała po kręgu wraz z naszymi wigilijnymi marzeniami. Wspólny uścisk dłoni pozwolił uwieńczył świętowanie i wraz z resztkami ciasta rozeszliśmy się do domów. Tak właśnie świętowała brać harcerska, zuchowa i wędrownicza naszego strzeleckiego szczepu “Czarna Jedynka” im. Cichociemnych. Wesołych Świąt wszystkim!

 

Napisane przez:

phm. Mariusz Groblica

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany logged in by dodać posta.

Powrót na górę